środa, 22 marca 2017

PRZEWODNIK PO PRZYKOPIE I OKOLICACH VII

OSOBISTY PRZEWODNIK PO ENKLAWIE W ŚRODKU PUSZCZY NAPIWODZKO-RAMUCKIEJ



7. ŚCIEŻKAMI NATURY 2000

Jełguń

Puszcza napiwodzko-ramucka będąca jedną z wielkich pozostałości po Puszczy Galindzkiej (dawnej Wildniss) mieści się w wieloboku wyznaczonym przez Olsztyn, Stawigudę, Olsztynek, Nidzicę, Janowo, Wielbark, Szczytno, Dźwierzuty, Barczewo i znowu Olsztyn.  Została objęta ochroną jako obszar Natura 2000. Z niektórych jej części wyodrębniono specjalne obszary ochrony siedlisk najrzadszych zwierząt, ptaków, płazów, ryb, roślin, mchów, grzybów, porostów wpisanych do ksiąg zagrożonych gatunków. Tych wpisanych do czerwonej księgi doliczono się tutaj ponad czterdziestu.

Łyna

Na terenie puszczy wyodrębniono jedenaście rezerwatów przyrody, z których największe leżą w sąsiedztwie Przykopu: Jezioro Kośno (w granicach nadleśnictwa Olsztyn) i Las Warmiński (w granicach nadleśnictwa Nowe Ramuki) chroniący unikalny w skali europejskiej przyrody przełom Łyny od Jeziora Łańskiego do Rusi, obejmujący najstarsze partie lasów otaczające rzekę i jeziora: Ustrych, Jełguń, Galik, Oczko.

Kośno
Pozostałe rezerwaty są mniejsze i położone z dala od Przykopu. Najbardziej znany to leżący nieopodal Nidzicy i Napiwody rezerwat Źródła Łyny imienia profesora Romana Kobendzy, założyciela i współtwórcy Parku Narodowego Puszczy Kampinoskiej; dające się oglądać z wieży widokowej siedlisko błotnych żółwi, Bagno Nadrowskie pod Olsztynkiem; oba rezerwaty Koniuszanka chroniące podziemny i naziemny ciek rzeczki Koniuszanki od źródeł do jeziora Omulew, z gniazdami Mortzfelda zakładanymi przez Pruskie Stacje Badawcze w XIX wieku. W owych gniazdach rosną dzisiaj daglezje, żywotniki, kanadyjskie dęby, brzozy cukrowe, wejmutki..., nie stanowiąc konkurencji dla istniejących lasów.

Jezioro Łańskie

Reszta rezerwatów jest mało znana acz równie cenna: Dęby Napiwodzkie wzdłuż rzeki Czarnej (dopływu rzeki Omulew), nieopodal szosy z Jedwabna do Napiwody; Jezioro Orłowo Małe, miejsce lęgowe błotnych żółwi w sąsiedztwie górnego biegu Łyny; Małga w centrum starego poligonu wojskowego Muszaki, siedlisko cietrzewi, żurawi, derkaczy…;  Galwica – torfowisko blisko jeziora Sasek Mały; Sołtysek nieopodal Pasymia – siedlisko polodowcowego reliktu chamedafne północnej, gatunku wrzosu…

Czarna

Oprócz rezerwatów wydzielono wiele ostoi zwierząt i stref ochronnych dla bielików, orlików krzykliwych, rybołowów, czarnych bocianów, czarnych i zielonych dzięciołów, łabędzi krzykliwych i niemych, żurawi, białych czapli… Puszcza stała się miejscem lęgowym mnóstwa gatunków ptaków zagrożonych wyginięciem, często stanowiących więcej niż jeden procent całej krajowej populacji. Uświadomiwszy sobie te fakty, ukryte na wielu stronach niezbyt atrakcyjnych czytelniczo urzędowych opracowań sporządzonych pod nadzorem i patronatem Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie, zaczynam tym mocniej odczuwać niezwykłość puszczy otaczającej Przykop i enklawę.















Marózka

Cały obszar puszczy podzielono na trzy strefy: ostoję obejmującą najbardziej chronione zakątki łącznie z rezerwatami, obszar specjalnej ochrony ptaków (prawie 1170 kilometrów kwadratowych), obszar specjalnej ochrony krajobrazu (ponad 1310 kilometrów kwadratowych).  Gdziekolwiek nie ruszyć z Przykopu, wchodzi się w granice jednej z tych stref.

Kalwa

Ostoję tworzy dziewięć niezwykłych enklaw przyrodniczych: dolina Łyny od źródeł po Ruś; jezioro Gim nieopodal Zgniłochy; jeziorka Kemno na zachód od jeziora Serwent (być może kryjówka pruskich rabusiów z rodu Magejów, drugoplanowych bohaterów z powieści Terra Nulla Wojciecha Altmajera); jezioro Kośno z prehistorycznymi przyległościami; magiczne jezioro Dłużek, nad którym mieszkała rodzina Kiwickich, bohaterów przedwojennego reportażu Melchiora Wańkowicza; tajemnicza i nieprzystępna dolina rzeki Czarnej; niewielki rezerwat Sołtysek nieopodal Gromu; dolina rzeki Sawicy od jeziora Sasek Mały po Wielbark i otulina rezerwatu Małga na poligonie w Muszakach.

Kiernoz Mały

Andrzej Górski  z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego i Grzegorz Neubauer z Uniwersytetu Wrocławskiego, badając w 2012 roku występowanie na terenie puszczy przeszło 80 gatunków najbardziej zagrożonych ptaków, w Przykopie (z historią od 1475 r.) wyznaczyli próbny teren do policzenia naszych bocianów, bez których wieś byłaby uboższa. Stwierdzili tutaj 6 par. W sąsiednich Butrynach (z historią od 1412 r.) doliczyli się 8 par. Starszeństwo zobowiązuje.

Brzeźno Duże

Szkoda, że nie spróbowali zbadać występowania na tym terenie żurawi (temat sam w sobie); dzięciołów, zwłaszcza czarnych, zielonych i zielono-siwych odwiedzających przykopskie zagajniki; dudków, białych czapli, łabędzi, bąków, trzciniaków, bielików (by się zdziwili); batalionów biwakujących czasem w Altmajerówce na półwyspie przy rozlewisku podczas wiosennych przylotów i jesiennych powrotów…

Łyna

Największym cudem w oczach obu badaczy pozostał jednak Las Warmiński. Podzielam ich zachwyt.

Kośna

Puszczę rozcinają szlaki kajakowe Marózki, Łyny, Kośny, Omulwi, Czarnej, Sawicy... Stąd blisko do szlaku Wkry i Welu, niegdyś górnego odcinka Wkry, który po przekopaniu kanału przez Krzyżaków i skierowaniu nurtu do Lidzbarka Welskiego, stał się dopływem Drwęcy; szlaków samej Drwęcy, Orzyca, Krutynii i jej dopływu Babięty; nieujarzmionej a przez to niekomfortowej Pasłęki, ostoi bobrów...

Omulew

Jeśli do tego dodać możliwość opłynięcia niezwykłych jezior połączonych Łyną i Marózką: największego w puszczy Jeziora Łańskiego i górującego nad nim aż 15 metrów jeziora Plusznego, połączonego z Marózką w Swaderkach zarośniętym kanałem; sposobność zwiedzenia jeziora Omulew rozpoczynającego wodną trasę aż do Ostrołęki nad Narwią; okazję spenetrowania jezior połączonych Kośną: Kalwy pod Pasymiem i Rudziskami Pasymskimi (niegdyś siedzibą Uniwersytetu Ludowego Karola Małłka) i Kośna – magicznego rezerwatu przyrody; szansę zbadania Saska Wielkiego pod Dźwierzutami (Kobylochy) połączonego krótkim dopływem z rzeczką Sawicą, dopływem Omulwi… to uświadomisz sobie, że tutaj trzeba po prostu bywać.

Gim

Wyobraźnia podpowiada przeróżne warianty wielodniowych spływów do zorganizowania z pomocą właścicieli wypożyczalni kajaków w Kurkach nad Łyną i dopływającą tutaj Marózką czy w Jabłonkach nad Omulewem…

Jezioro Łańskie

Po co te wyliczanki i epatowanie niezwykłościami puszczy napiwodzko-ramuckiej?

Jeziorko Morze

Każdy przewodnik musi zawierać opis miejsc, które zachęcą ludzi do przyjazdu. Pokazuje cele do zaliczenia, potencjalne trasy prowadzące dokądś. Jedno że taki opis – dla mnie – ma drugorzędne znaczenie.

Klejnot Łyny

Tutaj nie chodzi o coś utylitarnego. Wędrówka po puszczy staje się celem samym w sobie. Po lekturze Sekretnego życia drzew Petera Wohllebena inaczej odbieram wrażenia, których dostarcza pobyt w lesie, na łąkach i uprawnych polach, spacery wzdłuż rzecznych dolin i brzegami jezior… 

W dolinie bobrów

Przestałem dziwić się swoim nieoczekiwanym spotkaniom ze zwierzętami, nieomal ocierającymi się o mnie, gdy fotografuję rozległy krajobraz, nieprzystępne komysze, samotne drzewa podczas świtu i wschodu słońca… 

Dęby warmińskie

Natura w takich chwilach wchodzi do głowy wszystkimi zmysłami. Przestaje mieć znaczenie, gdzie jestem: w Lesie Warmińskim, nad Kośnem, na Łynie, w zakątkach Czarnej czy tuż za progiem mojego domu… 

Zimorodek nad Marózką sfotografowany z kajaka

Wszędzie dzieje się życie, epatując każdym wielkim i mikroskopijnym szczegółem, zdarzeniem, mgnieniem nastroju…   

Kiernoz Duży

O świcie najłatwiej otworzyć się na ów nieustający spektakl przyrody...

W sierści Łyny

Po lekturach Terra Nulla czy udostępnionej ostatnio przez Pruthenię staropruskiej mitologii odtwarzanej ze strzępów przekazów historycznych nie sposób uniknąć zadziwienia faktem, że aż tak utraciliśmy kontakt z otoczeniem, w którym od pokoleń wyrastamy i z którego coraz bardziej się wyobcowujemy, tworząc wokół siebie sztuczne środowisko.

Łyna

Każdy powinien raz w roku porzucić Internet, gadżety zastępujące osobiste kontakty między ludźmi, skorzystać z własnych nóg i rąk, zdać się na zmysły, osiodłać i dosiąść konia, pojechać rowerem, poczuć wodę pod wiosłem i rozpędzić kajak, założyć wygodne buty do pieszej wędrówki, by przypomnieć sobie prawdziwy smak i sens życia, by zająć się sobą a nie cudzymi sprawami do załatwienia.


Gniazdo rybitwy czarnej
Cisza na początku wyda się szokująca. Po adaptacji okazuje się zwykle, że nie ma nic piękniejszego, niż odkryć własny sposób odczuwania świata. Z daleka od korporacyjnej gorączki i załatwiania cudzych interesów za wynagrodzenie nie będące nawet w części ekwiwalentem utraconych innych stron życia. Tutaj dzieje się niekończąca się opowieść…

Żyć... kuliście

Federico Fellini namawiał aktorów, bohaterów jego filmów, by grając żyli… kuliście. By doświadczali wrażeń ze wszystkich możliwych kierunków.

Pajęcza tkliwość

Oddawszy się korporacjom, własnemu przedsięwzięciu biznesowemu lub pracy dla pensji od pierwszego do pierwszego żyjemy osiowo: rozpamiętując wczorajsze, załatwiając dzisiejsze, zastanawiając się nad przyszłością zawężoną do perspektywy kolejnych zadań do odfajkowania i żyjąc w strachu przed nagłą utratą dopływu gotówki w kontekście niespłaconych, pochopnie zaciągniętych kredytów, bo były pod ręką, albo w obawie przed obniżeniem poziomu życia rzekomo określającego pozycję w lokalnej społeczności… A gdzie w tym wszystkim pozostałe sfery życia?

Wrzuć listek do grzanego piwa i poczuj się... Wikingiem

W fizyce kwantowej rozpatruje się pojęcia wielowymiarowych strun, których wyższe wymiary są znikomo małe (zwinięte) w porównaniu z wymiarami podstawowymi. Zaczynamy przypominać napięte struny, cegiełki wszechświata cywilizacyjnego przymusu – nie wielowymiarowe swobodne sfery.

Spróbuj zobaczyć to sam

W puszczy mamy szansę odżyć… kuliście. Cokolwiek to znaczy w każdym indywidualnym przypadku.

czwartek, 16 marca 2017

PRZEWODNIK PO PRZYKOPIE I OKOLICACH VI


OSOBISTY PRZEWODNIK PO ENKLAWIE W ŚRODKU PUSZCZY NAPIWODZKO-RAMUCKIEJ


6. OSADNICTWO W ENKLAWIE

Impresja

Krzyżacy, którzy złamali ostatecznie opór pruskich plemion około 1283 roku (kolejne powstania niedobitków pruskich plemion już nigdy nie osiągnęły skali zrywu pod przywództwem Herkusa Monte), długo uchylali się od kolonizowania południowych rubieży państwa zakonnego.




















Wildniss

Osadnictwo wymagało budowy dróg komunikacyjnych, którymi mogliby przemieszczać się Żmudzini i Litwini będący na liście kolejnych celów wojowniczego zakonu. Puszcza miała ułatwiać obronę zakonnych i diecezjalnych terytoriów wyposażonych w linię zamków na północy. Dopiero w następnym stuleciu zaczęto budowę warowni, które w zamyśle zapobiegałyby dokuczliwym odwetowym najazdom Litwinów. Wybierano miejsca, w których zazwyczaj były niegdyś drewniane i ziemne fortyfikacje lub grodziska Prusów.

Barczewo

W sąsiedztwie enklawy najwcześniej powstały zamki: biskupi w Olsztynie na miejscu drewniano-ziemnej strażnicy z 1334 r. i krzyżacki w Olsztynku (w połowie XIV wieku). Wokół nich zaczęły powstawać wsie zakładane na prawie chełmińskim. Pierwszą lokowano Ruś, dzisiaj na północnym skraju rezerwatu Las Warmiński. Akt lokacyjny wydano już w 1331 roku pruskim bartnikom, lecz domostwa wzniesiono znacznie później, już po powstaniu Bartążka (1335, Jarot (1342) czy Bartąga (1345). Jej nazwę wywodzi się między innymi od pruskiego czasownika rusite – ciec.

Bartąg

Butryny

Samą enklawę zaczęto zasiedlać dopiero po bitwie pod Grunwaldem. Kapituła warmińska wydała akt lokacyjny Butryn 3 listopada 1412 roku Bibikienowi i Kninkenowi, osadźcom pruskim, którzy wystąpili do Fromborka w imieniu ziomków o wydanie aktu założycielskiego na prawie pruskim, odmianie prawa chełmińskiego stosowanej wobec lojalnych Prusów. Nazwę wsi wywodzi się od pruskiego wutris – kowal. Nazwa ewoluowała z czasem. W 1415 wieś nazywano Wuttrienen, w 1576 – Putrinen, w 1615 -  Wutrienen i Wotrinen. Mazowszanie pojawili się w Butrynach pod koniec XV wieku.

Chaberkowo

W 1857 roku Butryny rozrosły się o kolonię Nowe Butryny. Nazywano ją Chaberkowem, prawdopodobnie z powodu ubogich gleb. Zboża poprzerastane chabrami uchodziły za świadectwo biedy. Mieszkańcy utrzymywali się więc z gospodarki leśnej. W okresie międzywojennym Maria Zientarowa-Malewska i Anna Kiwit-Samulowska zorganizowały tutaj polską szkołę.














Bałdy

W 1418 roku Wielki Mistrz Zakonu nadał rycerzowi Hartmanowi 60 łanów w sąsiedztwie Butryn w zamian za obowiązek świadczenia służby konnej w zbroi w wojennej potrzebie. To początek Bałd, wsi, której nazwę wywiedziono od imienia Prusa Baudie. Kim był dla Hartmana?... Dzisiaj Bałdy to przede wszystkim placówka naukowa Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. Tutaj ulokowano między innymi stację ogólnoeuropejskiego radioastronomicznego systemu nasłuchiwania Galaktyki (Drogi Mlecznej) i sąsiadujących z nią przestrzeni międzygalaktycznych. Fraktalne anteny wyglądają niepozornie, ale są skuteczne… Piękne nawiązanie do spuścizny naukowej Mikołaja Kopernika, który tym okolicom przywracał życie po pustoszących wojnach polsko-krzyżackich.

W sąsiedztwie Bałdy Pieca

Pod koniec XVIII wieku za czasów Heldena, kolejnego właściciela Bałd, powstała osada smolarzy w Bałdy Piecu. W pierwszej połowie XIX wyodrębniła się w samodzielną wieś liczącą kilka zagród. Leży między dwoma niewielkimi jeziorami w sąsiedztwie malowniczej polany Pachy, którą skolonizowały bobry.

Gdzieś koło Zgniłochy

Zgniłocha, pierwsza od strony Nidzicy wieś enklawy położona w pobliżu jeziora Gim, powstała w 1696 roku dzięki staraniom zarządu lasów książęcych. Ulokowano ją przy trakcie wiodącym z Warszawy  przez Nidzicę do Olsztyna, który z czasem, jako dogodniejszy, przejął funkcję traktu biskupiego z Warszawy przez Pułtusk, Grudusk, Muszaki, Bałdy, Olsztyn i dalej do Lidzbarka Warmińskiego. Przedłużenie obu szlaków sięgało Królewca. Korzystne położenie sprzyjało stosunkowo szybkiemu rozwojowi osady.













Gdzieś w sąsiedztwie Nowej Kaletki

Nowa Kaletka, kolejna wieś przed Butrynami, była najpierw kolonią Kaletki (dzisiaj Starej Kaletki) założonej w XVII wieku. Została wyodrębniona w 1827 roku, a że przez nią przebiegał trakt do Butryn, szybko stała się ważniejsza. Była świadkiem wielu dramatycznych wydarzeń: pożarów, epizodów wojennych i walki o polskość tutejszych mieszkańców na przełomie XIX i XX wieku. Tutaj uczył się Michał Lengowski, warmiński poeta i etnograf. Maria Zientara-Malewska organizowała po I wojnie światowej polskie przedszkole. Kilka innych osób prowadziło polskie szkoły w Nowej Kaletce i w pobliskich miejscowościach. W najtrudniejszych chwilach dla przyznających się do polskości Warmiaków i Mazurów w weimarskich a potem nazistowskich Prusach…

Stara Kaletka

Starą Kaletkę założono w XVII wieku jako osadę smolarzy. Jej nazwę wywodzi się od kalety, mieszka na pieniądze. Trochę więc dziwi, że pierwszymi osadnikami nie byli kaletnicy. Pierwsze wzmianki o wsi pochodzą z 1658 i z 1673 roku. Dzisiaj wieś leży nad mocno zarośniętym zanikającym jeziorem w otoczeniu starego lasu. Ma niepowtarzalny historyczny charakter. Odwiedzając ją miewam nieodparte wrażenie zatrzymania w czasie… Stąd nad Jezioro Łańskiego wiedzie dukt, którym można dojść do południowej granicy starodrzewu Lasu Warmińskiego i do półwyspu Lalka.

Pokrzywy

Pokrzywy powstały w latach dwudziestych XIX wieku jako osada założona przez zarząd lasów królewskich dla robotników leśnych.  


Drogą do Nowego Przykopu

Sąsiedni Nowy Przykop był najpierw kolonią Przykopu powołaną do życia w latach dwudziestych XX wieku, znaną pod nazwą Dziuchy i Jaśniewo. Od 1928 roku stanowi odrębną miejscowość.

Nowa Wieś

Nowa Wieś, wielkością niewiele ustępująca Butrynom, powstała na początku XIX wieku. Protokoły założycielskie potwierdzające zawarcie wiecznej dzierżawy między zarządem lasów królewskich a osadnikami spod Nidzicy i Szczytna spisano w 1801 i 1802 roku. Pierwszy sołtys, Tomasz Dominik, Mazur spod Jedwabna, złożył przysięgę sołecką dopiero w 1816 roku. Nowa Wieś rozwijała się stosunkowo szybko, zwłaszcza po likwidacji huty szkła w Jełguniu.

W jełguńskim mateczniku

Sam Jełguń został założony w miejscu starych osad z epoki kamiennej i z czasów kształtowania się wczesno pruskiej wspólnoty plemiennej. Miejscowość rozrastała się wokół karczmy przy trakcie z Olsztyna do Nidzicy i huty szkła wybudowanej w 1785 roku, której wyroby trafiały do Królewca, Elbląga, Gdańska… Do dzisiaj zachowały się w rezerwacie Las Warmiński brukowane drogi, budząc niekiedy zdumienie. Ostatecznie wieś zniknęła w latach trzydziestych XX wieku, kiedy Łańsk stał się terenem łowieckim Wielkiego Łowczego III Rzeszy, Hermana Göringa.

Wejście do Łajsu

Łajs założono w 1708 roku na podstawie aktu lokacyjnego zarządu lasów królewskich. Nazwę wsi wywiedziono ze staropruskiego słowa lauks oznaczającego pole wydarte lasom. Nic jednak nie wskazuje na jakiekolwiek powiązania wsi z historią plemion pruskich. Przed II wojną światową przyjeżdżali tu wczasowicze z Królewca i Berlina. Łajs nazywano z tego powodu Gold Grube. Być może przesmyk między Jeziorem Łajskim a jeziorem Kośno przedstawiał w czasach pruskich wartość obronną, lecz brak wzmianek o tego rodzaju odkryciach.

W dolinie bobrów

W okolicy jest wiele śladów świadczących o trudnej egzystencji dawnych osadników. W dolinie bobrów przylegającej do Bałd są pozostałości starej grobli, która spiętrzała wodę dla nieistniejącego już młyna. Miejsce to stało się ostoją czarnego dzięcioła ustanowioną przez nadleśnictwo w Jedwabnie. Bobry uczyniły z tego zakątka przyrodniczą enklawę na miarę ścisłego rezerwatu przyrody.




Dolina Dzierzgunki

Nieopodal Kurek (dawnego miejsca kultu pruskiej bogini urodzaju Curche) i naprzeciwko Ząbia istniały w XVIII i XIX wieku osady Dzierzguny i Dzierzguński Młyn ulokowane po drugiej stronie Jeziora Łańskiego pomiędzy ujściem Dzierzgunki wpadającej do jeziora kilkaset metrów za ujściem Łyny a dzisiejszym matecznikiem dzikich zwierząt na obszernym występie wschodniego brzegu. Droga wzdłuż jeziora wiedzie w pewnej chwili przez wysoką groblę, z której widać początek obiecującej doliny. Był tutaj młyn napędzany nurtem spiętrzonej strugi. W dolinie ciągnącej się na przestrzeni ponad dwóch kilometrów w stronę Starej Kaletki i opasującej Dzierzguny od wschodu były stawy hodowlane. Zostały po nich zarośnięte oczka - siedliska ptactwa wodnego i żerowiska bielików, jastrzębi, orlików, wszędobylskich kruków…

W mateczniku Dzierzguny

Dzierzguny zaistniały w dokumentach archiwalnych jako Dziergunk (1755), Dzierdzunka (1772), Diergunka (1785), Dziersgunken (1790), Dziergunken (1820), Dzyrzgunken (1868), Dzyrgunka (1875), Dziergunka (1879), Dzierzgunka (1881)… Ów bałagan nazewniczy próbowali zmienić Niemcy w 1938 roku, nadając miejscu nazwę Kiebitzbruch (krzyk czajki?, złamana czajka?) i zastępując nazwę Dziergunkenmühle (Dzierzguński Młyn) nazwą Kiebitzbruchmühle. Nie przyjęły się. Dzisiaj nazwę przypisano Leśnictwu Dzierzguny z siedzibą w… Nowej Kaletce. Z dala od jeziora i rzeki. Po obu wsiach została budząca zdziwienie plątanina leśnych dróg rozrywających monolit morenowych wzniesień.

W Przykopie

Sam Przykop powstał w XV wieku na podstawie aktu lokacyjnego wydanego przez Kapitułę Warmińską 4 lutego 1475 roku. Ów dokument finalizował wieloletnie starania przybyłych z południa Mazowszan i mieszkańców Butryn o założenie odrębnej wsi. W Przykopie działała karczma, w której nocowali biskupi obejmujący diecezję warmińską po przekroczeniu granicy od strony Muszak. Potwierdzono tu pobyt Stefana Radziejowskiego, kuzyna Jana III Sobieskiego, i kolejnego biskupa, Jana Zbąskiego. Po karczmie nie ma niestety śladu…














Kurki

Te krótkie notki pokazują, jak opieszale przebiegało osadnictwo w enklawie. Słabe gleby, puszczańskie otoczenie, rzeźba terenu utrudniająca budowę dróg, mnóstwo naturalnych przeszkód: nieobliczalnych rzek, rozległych bagien, rynnowych jezior w otoczeniu stromych moren… i skłonność krzyżackich a potem pruskich władz do utrzymywania pogranicza w stanie dzikości… 

Jezioro Zdręczno

Okolice te w latach trzydziestych stały się zapleczem dla poligonu wojskowego w Muszakach, lotniska w Szymanach i szkół wojskowych. Pas nadgraniczny służył  skrytej koncentracji Wermachtu przed napaścią na Polskę we wrześniu 1939 roku.

Bunkier z II wojny światowej

W 1945 roku hitlerowcy liczyli na powstrzymanie ofensywy Armii Czerwonej na rozbudowywanych w pośpiechu liniach obronnych, jednakże zabrakło im wyobraźni i determinacji Finów, którzy na przełomie 1939 i 1940 roku przeciwstawili sowieckiej agresji niezwykle skuteczną taktykę  typową dla mobilnych jednostek specjalnych i ruchliwej partyzantki. Zresztą w styczniu 1945 roku przewaga Armii Czerwonej była miażdżąca, a jej determinacja i doświadczenie zdobyte kosztem milionów ofiar nieporównanie większe. Można tylko gdybać, czy wojna manewrowa dałaby cokolwiek w warunkach niezwykle ostrej styczniowej zimy 1945 roku, zwłaszcza na wielokrotnie mniejszym teatrze działań wojennych niż tajga pełna jezior na pograniczu fińsko-rosyjskim.

Łutynowo nieopodal rezerwatu błotnych żółwi